top of page

Bądź powiększaczem

  • 27 cze
  • 1 minut(y) czytania

Jutro o tej porze będziemy w Wenecji. Jedziemy z Franiem zajaranym jak pochodnia. Pokażę mu swoje ukochane uliczki, miejsca w mieście, które dla mnie wiele znaczy. Nie turystycznie. Bardzo osobiście.

Szczęśliwi na ten wyjazd jesteśmy oboje.


I tu zaczyna się post.

Franio dzieli się z kelnerem we włoskiej restauracji, że niedługo zje „prawdziwą pizzę”. Co na to kelner?

„Eeeee Wenecja, ja tam nie lubię. Turystycznie tam bardzo, nie ma czego szukać. Słabo tam jest”.


Franio opowiada pani nauczycielce, że jedzie z mamą na taki wyjazd.

Co na to pani?

„Wenecja jest przereklamowana! Nie polecam.”

Itp

Itd


Jesteśmy krajem umniejszaczy.

Nie umiemy cieszyć się radością drugiego człowieka.

Bo choćby jechał na wczasy do Grójca albo Koziej Wólki, skoro się cieszy to jest to dla niego ważne!

Dorosły człowiek takimi słowami wyższości i lekceważenia pomniejsza radość i ekscytację zabijając je każdym słowem. Zabiera dziecku dziecięce prawo do radości bo sam zapomniał jak się cieszyć.

Zapomniał, że może być fajnie, lekko, radośnie - nie ma znaczenia gdzie.


W kraju pomniejszaczy bądź powiększaczem. A przynajmniej nie zamulaj i nie zabieraj radości. Szczególnie dziecku!


Nie wiesz co odpowiedzieć w takich sytuacjach?

Wystarczy „ale fajnie, cieszę się z tobą, baw się dobrze, wspaniałych wakacji, napewno będziesz się dobrze bawić…”

Możliwości jest wiele dorosła mądralo!


Bez odbioru następny kontakt znad pizzy, cappuccino, gondoli i szczęścia ze wspólnie spędzanego czasu.

 
 
 

Komentarze


bottom of page