top of page

DLACZEGO MAM TYLE NAPIĘCIA MIMO ZDROWEGO TRYBU ŻYCIA?

1 wrz
3 minut(y) czytania

Trochę obszerniej na ten temat…

CIAŁO NIE „WYŁĄCZA SIĘ” OD RAZU.

Co dzieje się z układem nerwowym i mięśniami podczas stresu, wysiłku i praktyki jogi?

Mięsień nie kurczy się sam z siebie.

Każdy ruch zaczyna się od układu nerwowego.

Neuron ruchowy uwalnia acetylocholinę w połączeniu nerwowo-mięśniowym. To wywołuje potencjał czynnościowy — krótkotrwałą zmianę potencjału elektrycznego błony komórki mięśniowej. Sygnał dociera w głąb włókna mięśniowego i uruchamia uwalnianie jonów wapnia z siateczki sarkoplazmatycznej. Wapń umożliwia interakcję aktyny i miozyny, a więc mechaniczne skrócenie mięśnia i wytworzenie siły. Ten proces nazywamy sprzężeniem elektromechanicznym,

Czyli:

impuls nerwowy → zmiana elektryczna → wapń → skurcz mięśnia → ruch.

I tutaj zaczyna się niezwykle interesująca zależność pomiędzy ciałem, układem nerwowym i umysłem.

Czy po wysiłku „ładunek elektryczny” zostaje w mięśniach?

Niedosłownie.

Impuls elektryczny jest zjawiskiem chwilowym, a wapń po skurczu jest aktywnie usuwany z cytoplazmy i ponownie magazynowany. Dzięki temu mięsień może się rozluźnić.

Problem pojawia się gdzie indziej.

Jeżeli układ nerwowy pozostaje w stanie podwyższonego pobudzenia, może utrzymywać zwiększoną aktywność jednostek motorycznych i napięcie mięśniowe.

Tak dzieje się między innymi podczas przewlekłego stresu.

Organizm pozostaje w gotowości:

„muszę działać”

„muszę uważać”

„muszę być przygotowana”

„nie mogę odpuścić”.

Mięśnie szyi, barków, żuchwy, brzucha czy dna miednicy mogą wtedy pozostawać w stanie zwiększonego napięcia, nawet kiedy realne zagrożenie już minęło.

Dlatego można być fizycznie zmęczonym, a jednocześnie nie potrafić się rozluźnić.

To bardzo ważne rozróżnienie:

zmęczenie mięśni nie jest równe wyciszeniu układu nerwowego.

I właśnie tutaj pojawia się joga.

W praktyce jogi nie chodzi wyłącznie o rozciągnięcie mięśni.

Chodzi o nauczenie organizmu przechodzenia pomiędzy aktywacją a regeneracją.

Kundalini Joga wykorzystuje jednocześnie kilka systemów regulacyjnych:

ruch oddech koncentrację rytm pracę z uwagą relaksację medytację.

Taka kombinacja daje układowi nerwowemu informację:

„możesz przestać być w gotowości”.

Badania nad jogą wskazują, że praktyki obejmujące asany, oddech i medytację mogą wpływać na regulację autonomicznego układu nerwowego oraz osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA), czyli jednego z głównych systemów odpowiedzialnych za odpowiedź organizmu na stres.

Nowsza metaanaliza badań randomizowanych również wskazuje na korzystny wpływ jogi na poziom odczuwanego stresu u osób dorosłych.

Co ciekawe, nawet jedna sesja tygodniowo zawierająca elementy jogi, medytacji lub pracy z oddechem może wpływać na reaktywność stresową organizmu.

A teraz najważniejsze:

Nie istnieje wyraźna granica pomiędzy „stresem psychicznym” a „stresem fizycznym”.

Mózg interpretuje zagrożenie.

Układ nerwowy zmienia swoją aktywność.

Zmienia się napięcie mięśniowe, oddech, rytm serca, ciśnienie, wydzielanie hormonów stresu i sposób, w jaki odczuwamy ciało.

Ale działa to również w drugą stronę.

Stan ciała wpływa na mózg.

Sposób oddychania, napięcie mięśni, pozycja ciała, rytm ruchu i informacje płynące z receptorów czuciowych nieustannie docierają do ośrodkowego układu nerwowego.

Dlatego możemy powiedzieć:

UMYSŁ → UKŁAD NERWOWY → CIAŁO

ale również:

CIAŁO → UKŁAD NERWOWY → UMYSŁ.

To jest właśnie fizjologiczna podstawa tego, co w praktykach jogicznych od tysięcy lat określano jako jedność ciała, oddechu i umysłu.

W technologii Kundalini Jogi nazywamy to regulacją energii.

W języku współczesnej fizjologii możemy mówić o:

• regulacji autonomicznego układu nerwowego

• zmianie pobudzenia układu współczulnego i przywspółczulnego

• modulacji osi HPA

• regulacji oddechu

• zmianie napięcia mięśniowego

• propriocepcji i interocepcji

• regulacji reaktywności na stres

• integracji informacji płynących z ciała i mózgu.

To dwa różne języki opisujące częściowo ten sam fenomen — regulację człowieka jako systemu ciało–mózg.

Dlatego po intensywnej praktyce Kundalini Jogi tak ważna jest relaksacja i wyciszenie.

Nie chodzi tylko o odpoczynek mięśni.

Chodzi o umożliwienie całemu systemowi przejścia:

AKTYWACJA → ZAKOŃCZENIE DZIAŁANIA → ROZLUŹNIENIE → REGULACJA → REGENERACJA.

Bo zdrowy układ nerwowy nie jest układem, który nigdy się nie pobudza.

Zdrowy układ nerwowy to taki, który potrafi się pobudzić, zadziałać, a następnie wrócić do równowagi.

I właśnie dlatego praktyka jogi nie powinna polegać wyłącznie na „robieniu coraz więcej”.

Równie ważna jak aktywacja jest umiejętność odpuszczania.

Ruch budzi system.

Oddech go reguluje.

Uwaga go porządkuje.

Medytacja zmienia sposób odnoszenia się do doświadczenia.

A relaksacja pozwala organizmowi nauczyć się, że nie musi być cały czas w gotowości.

Kiedy zmienia się stan umysłu — zmienia się ciało.

Kiedy zmienia się stan ciała — zmienia się informacja wysyłana do mózgu.

Dlatego pracując z ciałem, pracujemy również z układem nerwowym.

A pracując z układem nerwowym, zmieniamy warunki, w których funkcjonuje umysł.

Ciało i umysł nie są dwoma oddzielnymi systemami.

Są elementami jednego, nieustannie komunikującego się organizmu.

Zapraszam serdecznie na sesje jogi terapeutycznej, jogę indywidualną, oraz zajęcia grupowe

Zapisy/ informacje

665015506

 
 
 

Komentarze


bottom of page