top of page


Duchowa ścieżka jest tymczasowym rozwiązaniem. Rodzajem placebo.
To zdanie może brzmieć prowokująco, a nawet cynicznie. Tymczasem pochodzi od człowieka, który poświęcił praktyce całe życie. Dzongsar Jamyang Khyentse Rinpoche pisze wprost: ścieżka jest jak łódź. Służy do przeprawy. Kiedy docierasz na drugi brzeg, musisz z niej wysiąść. Jeśli zostajesz, nadal jesteś w drodze, choć wydaje Ci się, że już dotarłeś. To uderza szczególnie mocno, gdy przyglądam się temu, jak łatwo przywiązujemy się do formy. Do praktyki, metody, języka, którym opi
Kamil Andrzej Mross
18 godzin temu2 minut(y) czytania
bottom of page
