top of page

Duchowa ścieżka jest tymczasowym rozwiązaniem. Rodzajem placebo.

  • 17 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

To zdanie może brzmieć prowokująco, a nawet cynicznie. Tymczasem pochodzi od człowieka, który poświęcił praktyce całe życie. Dzongsar Jamyang Khyentse Rinpoche pisze wprost: ścieżka jest jak łódź. Służy do przeprawy. Kiedy docierasz na drugi brzeg, musisz z niej wysiąść. Jeśli zostajesz, nadal jesteś w drodze, choć wydaje Ci się, że już dotarłeś.


To uderza szczególnie mocno, gdy przyglądam się temu, jak łatwo przywiązujemy się do formy. Do praktyki, metody, języka, którym opisujemy doświadczenie. Do samej tożsamości „tego, który jest na ścieżce”. Coś, co miało otwierać, zaczyna działać jak filtr. Zamiast widzieć rzeczywistość bezpośrednio, widzimy ją przez konstrukcję, którą wcześniej przyjęliśmy jako pomoc.


Y’Acov Darling Khan ujął to prosto i trafnie: historie, które opowiadamy, są jak łodzie na oceanie tego, co nieznane. I że bardziej ufa samej Tajemnicy niż jakiejkolwiek historii o niej.


Najgłębsze przekazy, jakie spotykam - w buddyzmie, sufizmie, niedualnych ścieżkach - mają wspólną jakość lekkości. Nie próbują niczego dodawać. Raczej zdejmują kolejne warstwy. Wskazują nie na treść, ale na samo patrzenie. Na świadomość, która jest wcześniejsza niż jakiekolwiek znaczenie.


Praktyka ma sens. Ścieżka ma sens. Bez niej nie da się przeprawić na drugi brzeg - utknęlibyśmy w automatyzmach, mechanizmach obronnych i pułapkach ego. Ale jej siła leży w tym, że można ją odłożyć.


Tego nie można znaleźć przez szukanie - a jednak tylko ci, którzy szukają, to znajdują.” -

Bayazid Bistami:


Jak wiosło. Trzymasz je na tyle pewnie, żeby płynąć, i na tyle lekko, żeby móc je puścić.


„Jednak ostatecznie sama ścieżka również musi zostać porzucona, tak jak porzuca się łódź po dotarciu na drugi brzeg. Kiedy dotrzesz na miejsce, musisz z niej wysiąść. W chwili pełnego urzeczywistnienia stanu buddy, musisz porzucić buddyzm. Duchowa ścieżka jest tymczasowym rozwiązaniem – czymś w rodzaju placebo, którego używa się aż do zrozumienia pustki.


Dzongsar Jamyang Khyentse Rinpoche


---------

Komentarze


bottom of page