top of page

Wystarczy

  • 13 kwi
  • 2 minut(y) czytania

8 lat później


Kiedyś pływałam z rekinami aby poczuć, że żyję…

Dziś wystarczy mi oddech, słońce, kochani ludzie wokół, kubek herbaty, odrobina prostego jedzenia.

I karmi mnie to tak głęboko jak nie nakarmiła żadna ekstremalna jazda, żadna podróż, praca, ekskluzywna zrealizowana zachcianka. 


Karmi zabraniem lęku, zaburzeń snu, libido, zdjęciem z głowy nieustającego niepokoju mentalnego, poczucia bycia niewłaściwą, niewystarczającą, zalęknienia o przyszłość, wstydu za przeszłość… Odżywia pełnią spokoju, oddechu płynącego ze spokojem, że po wydechu nastąpi kolejny wdech a jeśli nie to też jest właściwe…


Przyglądam się swojej transformacji myśli, mowy, ciała, postrzegania siebie, świata i myślę, że Ziemia to naprawdę ciekawe miejsce w Kosmosie

A droga ludzka w nieustającym procesie, w transformacji to najciekawsza przygoda.


Oby nie zastać się, nie utknąć w ciernistych krzaczorach doświadczenia.

Bo te utknięcia niebezpieczne są. Ryzyko zastania jest śmiercionośne… Dla Ciała i Ducha.


Warto mieć wtedy wprawnego nawigatora, przewodnika. W swoim „wychodzeniu z krzaczorów” nabrałam wiedzy, wprawy i ekspertyzy w wyciąganiu z zastoju innych Ludzi. W pokazywaniu im drogi wyjścia z marazmu, w którym utknęli. Skutecznie i bez owijania w bawełniane płatki pokazuję im gdzie jeszcze cierniste krzaczory sami sobie wbijają we własne Serce.

Odwagi do tego trzeba.

Siły aby unieść.

Ale też jestem tu dla Ciebie kiedy potrzebujesz złapania za rękę i powędrowania przez chwilę razem.

Bo razem jest raźniej, jaśniej i przejrzyściej.


Zatem jeśli czujesz, że życie Cię uwiera, relacje są w rozpadzie, cierpisz już wystarczająco długo to zapraszam.

Jeśli kolejny rok klasycznej terapii nadal trzyma Cię w krzaczorach, dziesiątki dawek „świętej medycyny” zbudowały już wystarczająco duchowe ego, że nie pamiętasz jak na Ziemię powrócić, przypominasz sobie nieśmiało, że to życie na Ziemi to radoszka może być, ale zapomniałaś jak się uśmiechać - to chodź. Mogę zrobić dla Ciebie więcej niż myślisz, że jest możliwe.


I tak - ten post to autoreklama. Świadoma, szczera i bez skrępowania. Bo wiem po setkach Ludzi, z którymi usiadłam do rozmowy jak potężnym bodźcem transformacji ich drogi jest każde nasze spotkanie. Bo znam Cię dobrze. Wiem gdzie jesteś i z czym się mierzysz.

Wiem, bo sama przeszłam ten kawałek drogi.


Zatem do zobaczenia po drodze.

Jeśli zechcesz - napisz - poświecę w nocy


Przepięknego tygodnia. W Piątek niezwykle transformujący Nów - ostrożnie z Ogniem Można się poparzyć

Komentarze


bottom of page